Niepewna
droga przed nami, przetarte dawniej szlaki pozostały wspomnieniami, ruszyliśmy
do przodu reszta pozostała z tyłu, ludzie się powypalali, zatraceni we własnym
stylu, byli jak zapalona świeczka, ktoś miał powód by ją zgasić, ślady życia
jak z baśni, nie umarły jedynie w wyobraźni, jak zużyta zapałka, odruchem
rzucona na ziemie, świat bezsensownych wierzeń, tworzy mrok rzucanym
cieniem, dzisiaj Ci ludzie często są
tylko wspomnieniem, kilka ważnych obrazów, pozostało po ich występie na
opuszczonej scenie, to wielki spektakl, realistyczny dramat, wybór życiowej
drogi kwestią własnego oddania, cele które obrali , wiele można zrozumieć, ale
te śmiechu warte, czy tu chodzi o mamunie, Taki miała wpływ, bo synek wybrać
nie umie, czy adrenalina i strach, którymi otaczali kumple, odpadł tak szybko ,
to jest żałosne- nie smutne, szybko się powypalali, ale to na własną prośbę,
pewnie to i dobrze, taką drogę wybrali,
od życia nie chcą za wiele, ich płomienie przygasły i żarzą się jak
węgielek…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz