Nie śpij... part 2



Boisz się otworzyć oczy ze strachu prze świtem,  w pokoju jak zawsze śmierdzi tylko kwitem, przespane życie, czy spędzone na bani, to, to samo widziane innymi kolorami, Nie wiesz co zrobić z nadchodzącym dniem, po pierwsze najważniejsze, obudź się, po drugie, bierz życie jakim jest, nie szukaj wymówek, nikt nie mówił będzie łatwo, staraj się odnaleźć w ciemności światło, gdy zamykasz oczy nie próbuj zasnąć, tylko bierz i notuj, myśli poskładaj w całość, tak by plan działania powstał razem z rodzącą się w Tobie wiarą, idź ścieżką która mówi: Jeszcze przyjdzie czas na sen, gdy za kotarami życia zejdziemy z własnych scen, WIEM , mamy mało czasu , noc nam tyle zabiera, ale to nie pretekst by zrezygnować z przeznaczenia, ile razy zaśpisz , to od Ciebie zależy ale świat konsekwentnie, będzie odbierał to w co wierzysz, nie śpij , puść za życiem pościg, To z bezsenności niektórzy do czegoś doszli,
Straciłeś chęć do walki, nie wiesz dlaczego, chcesz kogoś oskarżyć, nie rób tego, podejdź  do lustra i sam wskaż winnego, wyciągnij wnioski, przemyśl, oczy szeroko otwarte, zacznij wierzyć że Twoje życie jest coś warte, sprzedaj go jak najdrożej, losu odwróć kartę, na tabletkach nasennych szczęścia swego nie odnajdziesz…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz