Wspomnienia....




Kolejne dni odliczasz na palcach,
Podczas gdy, tu kolejne łzy płyną po policzku starca,
Wspomnienia krążą – on lubi do nich wracać,
Rodzina, przyjaciele – to największa strata,
Został sam, cały bagaż spoczął mu na barkach,
Pamiętał słowa brata – razem do końca świata,
Naprzeciw wszystkiemu, wspólnie progi przekraczać,
Śmierć przyszła za wcześnie – to był silny atak,
Na jego pogrzebie nadzieja odeszła ostatnia.
Wszystko co miał zabrały w samotności lata,
Chciał odejść – w pojedynkę to nie walka,
Wokół nikogo, tylko niezapisana kartka,
Czuł, że to koniec, w jego oczach iskra życia przygasła,
Pochował wszystkich, teraz jego czas nastał…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz