Nie wszystko złoto co się
świeci, patrzymy na zmiany, kiedy przeklęta rzeczywistość wychodzi nam
naprzeciw, przemierzając kolejną ścieżkę, myślimy że jest dobrze, kolejne
słowa, kolejny pogrzeb, niczym bajkowe postacie szukamy w życiu morału, w
życiu, w którym nie mamy żadnych swoich udziałów, życie to nie jest książka i
nie ma tu nic do czytania, nic nie zrozumiesz, to negatywne doznania, za
wewnętrznym głosem, idziesz jak pies za panem, cenne karty losu już dawno
zostały rozdane, choć nie ma wątpliwości, że zostały źle potasowane, rankiem
razem z nami budzą się nasze problemy, dopiero kiedy umieramy one schodzą ze
sceny, jesteśmy częścią życia, którego nie rozumiemy, wytrwale szukamy
odpowiedzi narażając się na gniew, nic tak nie budzi strachu jak rozlana krew, te nie zagojone rany, budzą się w naszym śnie,
koszmar który powraca rzucając na nas cień.Nie wystarczy odpowiedź pisana jednym słowem, często
tracimy głowę. Nadal nie pewni chwil,
które dano nam przeżyć, ludzie muszą zobaczyć by mogli uwierzyć….
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz