Niezrozumiałe...




 Nie wszystko złoto co się świeci, patrzymy na zmiany, kiedy przeklęta rzeczywistość wychodzi nam naprzeciw, przemierzając kolejną ścieżkę, myślimy że jest dobrze, kolejne słowa, kolejny pogrzeb, niczym bajkowe postacie szukamy w życiu morału, w życiu, w którym nie mamy żadnych swoich udziałów, życie to nie jest książka i nie ma tu nic do czytania, nic nie zrozumiesz, to negatywne doznania, za wewnętrznym głosem, idziesz jak pies za panem, cenne karty losu już dawno zostały rozdane, choć nie ma wątpliwości, że zostały źle potasowane, rankiem razem z nami budzą się nasze problemy, dopiero kiedy umieramy one schodzą ze sceny, jesteśmy częścią życia, którego nie rozumiemy, wytrwale szukamy odpowiedzi narażając się na gniew, nic tak nie budzi strachu jak rozlana krew,  te nie zagojone rany, budzą się w naszym śnie, koszmar który powraca rzucając na nas cień.Nie wystarczy  odpowiedź pisana jednym słowem, często tracimy głowę. Nadal nie pewni  chwil, które dano nam przeżyć, ludzie muszą zobaczyć by mogli uwierzyć….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz