Szczęśliwi
czasu nie mierzą, tak mówią, chociaż tak naprawdę , sami tego nie praktykują,
zegarek od małego noszony na ręce, drugi na komórce otrzymanej w prezencie,
jeden się śpieszy , o dobrych kilka minut, ten drugi nie nadąża ustawiony by
iść z tyłu, dzielący ich przedział czasu więzi swego właściciela, kilka minut
niepewności, zburzy psychiczny relaks, sekunda - ta mała miara nie utworzy
wspomnień, ale jej setki, tysiące, mają taką moc by napisać historię i zmienić
naszego życia zaplanowaną trajektorię, wszystkim brakuje czasu – ciągle… rzuciliśmy się w nurt biegnących wydarzeń,
droga bez powrotu z powiększającym się stażem, dorastamy tak szybko, poznajemy
radość, ból, każdy z nas ma te chwilę, myśląc sobie stój, pozwól odpocząć,
nabrać kilka wdechów, dostać więcej czasu na szukanie priorytetów, nie widzimy jednak ile sami marnujemy, tyle
przespanych lat, chcemy na nowo przeżyć, ten czas od zawsze idzie własnym
tempem, to jak go wykorzystamy , podpowiada nam serce, tak mniej więcej…

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz