Snujemy
wielkie plany, mamy ich projekt przed sobą, dokładamy kolejną treść by ten
ogień nadal płonął, podsycamy naszym życiem , to gasnące ognisko trawiące naszą
młodość, która z dnia na dzień mija coraz szybciej, wskazówki nieubłaganie
tworzą nalot w naszej krypcie, kolejne warstwy kurzu to po prostu mijające
życie, ile jesteśmy w stanie, wydobyć z siebie energii, podejmując wyzwanie
zanim zamkniemy powieki, znaczymy swoją drogę wbijając kolejne ćwieki , w
teatrzyku życia jesteśmy jak marionetki, zawieszeni na sznurkach , a pod
gardłem żyletki, ryzykujemy tak wiele, a oni chcą byśmy uklękli, spalmy zasłony
i opuśćmy tą scenę, zmniejszy się ograniczenie, ale konsekwentnie wzrośnie –
poświęcenie, pewność siebie to dla niektórych marzenie, stawka większa niż
życie, nigdy na odwrót, tu budzi się o świcie, ryzyko i trud…CDN

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz