To nie jest gra...



Życie to nie jest gra, choć jesteśmy pionkami, kierowani przez lata tymi samymi drogami,
Z równymi szansami na początku z falstartowani, ciężko nadrobić straty mijając kolejne etapy
Spadając na glebę, ale nie na cztery łapy, popełniając gafy na niepewnej drodze,
Nikt nie pomoże, chociaż jest gorzej, każdy patrzy na siebie szukając znaków na niebie,
te gwiazdy są dla ciebie życie to nie gra, więc na pewno przejdziesz
Ale w tym wszystkim jest twój biznes, wdepnąłeś w bagno, opuść tą mieliznę,
nie znikaj na ślepo jak pieniądze na darowiznę, szukając ran, na sumieniu plam,
 na ciele anioła i w duszy diabla, prawda tutaj padła,
zgasła lampka nadziei to nasze życie, a nie kieszonkowa gierka iskierka dla złodziei,
jak sobie pościelisz tak się wyśpisz gra nienawiści to nasz wyścig.

Żeton za żetonem, kasa się rozpływa, w kasynie tracisz kasę, a w życiu się przegrywa
Tu jest ta różnica „życie”, „bywa”, na wykresie linia krzywa zamknięci w dybach gry, 
zamieniasz sny na byt, przegrywasz znikasz jak z listy najnowszy hit,
Znudzi ci się to jak na peceta gra,, życie tutaj trwa a ty sam nie wiesz czego jesteś wart
W pogoni za własnym sensem , po kresce linii ciągłej, a tak w ogóle
Nie wiesz co czynić wyczerpałeś swój limit...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz