Próba sił...


            
            Płacz dziecka, silnie przepełniający korytarze szpitala, tętniącego życiem. W miejscu gdzie lekarze starają się ulżyć w cierpieniu, pomóc ludziom oczekującym na cud, na szanse dalszego życia. Płacz dochodzący z pokoju o numerze nie koniecznie pechowym – trzynaście!!! Pokój z którego pachniało nowym życiem. Zwykła szpitalna sala, wymalowana na biało, z wielkimi oknami wychodzącymi na podwórko szpitalne, z drzwiami z tabliczką z zewnątrz „Nowe życie dające wiarę światu”. Z wielką lampą pośrodku sufitu zwisającą wprost nad łóżkiem będącym miejscem niezwykłego zamieszania w tym dniu. Z pośrodku, którego wydawał się dochodzić ten płacz. Na łóżku leżała młoda kobieta......   CDN
By Vendetta (D.Z.)

3 komentarze:

  1. Jest w trakcie pisania, niestety w między czasie zabrałem się jeszcze za inną i nie idzie to tak szybko jakbym chciał:)

    OdpowiedzUsuń