Bywają takie dni,
kiedy czuję niepewność,
Wewnątrz coś się tli,
myśli walczą o odmienność,
Niepokój zajmuje pozycję,
szukam wyjaśnień tych myśli,
Przeglądam wciąż rosnącą listę,
odpowiedzi, które próbuję sobie wyśnić,
Stoję nad krzykliwą przepaścią,
rozważając przed kolejnym krokiem,
Z pełną sposobów wyjścia garścią,
by nie wkroczyć z życiem w ogień,
Rozpatruję setki możliwości,
w głowie buduję kładkę,
By uchronić się od skrajności,
znaleźć tych myśli matkę,
Prawdziwy cel ich istnienia,
główny powód ich narodzin,
Chciałem by znikły z otoczenia,
ale stale wzbudzają we mnie podziw,

Oj bywają i to niezwykle często.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Panie Darku, ja jestem zachwycona glebia pana tekstow. To jest kosmos mysli , jakze zyciowe, jakze prawdziwe. Ale zycie to nie tylko ta czarna strona, sa tez i radosne chwile, czy rap ich nie uwzglednia? to tak na marginesie.Gratuluje swietnych tekstow! :))
OdpowiedzUsuńDziękuję:) jasne, że rap je uwzględnia aczkolwiek Ja nie:)
Usuń