Ziemia pochłania wszystko




           Gdzie się nie obejrzysz życie się rozpada, człowiek już nie wie jak te elementy poskładać, dookoła żenada, która ludźmi włada. Nie lada moment wszystko idzie w stronę, gdzie ziemie opuszczone, a szanse spalone. Ja tutaj tonę w tym ziemskim ogniu, stojąc na stopniu wiem co nas czeka, nie będę przyrzekał, ale z przekazem nie zwlekam. Teraz zapełniam zeszyty, korzystam z życia i zdobywam szczyty, bo nigdy nie wiesz co się może zdarzyć, ziemia pochłania wszystko to cię może oparzyć. Tylko ból na twarzy, gdy wszystko pochłania, podejmij wyzwania, wykonaj zadania. Coś o życiowej szkole, spełnij swoją rolę, bo potem znikasz jak jedzenie na stole. Jak już ktoś powiedział: z prochu powstałeś i w proch się obrócisz - zapamiętaj jedno, tego nie odwrócisz, jeśli bardzo chcesz, to cierpienia skrócisz. Nie da się odrzucić swojego przeznaczenia, ale może się nam uda trochę go pozmieniać. Przestańmy oceniać czy dobrze jest czy źle, bo jak jest naprawdę to każdy chyba wie. Ziemia pochłania jedno, a wypluwa drugie, to co widać każdy obchodzi łukiem. Ziemia pochłonie nawet Ciebie, czy wiesz kiedy na własnym pogrzebie, czy będziesz pierwszy czy następny w kolejce, ty tego nie wiesz, ale to wie serce. Jedno jest pewne ziemia pochłania wszystko, jedno jest pewne to rzeczywistość.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz