Raport
z osiedla niepisany na bredniach czasem tylko na ludzkich przepowiedniach, to
jest tylko średnia opowieść sprzed dnia. Tak naprawdę słyszysz to, co chcesz
usłyszeć, tu trzeba myśleć, po prostu ruszać głową, z elitą osiedlową po prostu
daję słowo. Raport za namową, wystarczy popatrzeć władza chce to zatrzeć pokazać
w świetle jak komedia w teatrze, spektakl- rozgrywa się tu mekka. Całe osiedle
w szwach już pęka, ciągle wyciągnięta ręka, a w niej środkowy palec dla
wszystkich dość szaleństw, jeszcze nikt nie wie życie rozgniata jak walec, nie
widzisz zalet patrząc przez wady, bez przesady-płyną z osiedla wykłady. Nie dla
żenady tutaj twardo stoję, chociaż ludzi gnoję z wewnętrznym spokojem tak
paranoje -osiedlowe podboje, tutaj piszę raport ”ej, co jest”. Pytasz, co jest
ja ci nie odpowiem, posłuchaj tego i idź z bogiem.
Tutaj
śmierdzi alkoholem, powietrze zatrute patologią społeczeństwa. Zero kontroli
nad sobą, w młodych ustach przekleństwa, w życiowych testach nie wychodzi
najlepiej, włamania, dziesiony, kradzieże w sklepie, osiedlowy raport teraz
tutaj zaszczepię. Wśród młodzieży, ale i też dzieciaków, zastanówcie się zanim
sięgniecie do dragów. Zastanówcie się czy naprawdę warto, nie wygrasz rozdania
z jedną mocną kartą. Kasa popłynie nawet się nie domyślisz, skąpany w
nienawiści rozpoczniesz za nią wyścig. Choć z góry wiadomo, że będzie on
przegrany, szybko znikną twoje wszystkie plany, senne marzenia i nadzieje na
lepsze życie, nie wierzycie, zobaczycie. To nie jest groźba tylko ostrzeżenie,
chyba każdy widzi jak to naprawdę wygląda jak tu się żyje i tym powietrzem
zaciąga.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz